Z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po tę książkę, bo zanim do mnie dotarła przez sieć przetoczyła się dyskusja zwolenników i przeciwników tego, jak Magdalena Okraska o miastach opuszczonych przez dające zatrudnienie przedsiębiorstwach pisze. A jakie jest moje zdanie? Ta historia to wiele pięćdziesiątek wódki, udek kurczaka, cudzych kołder w cudzych domach (nigdy nie śpię w hotelach, śpię u bohaterów), długich rozmów i krótkich puent. To kilometry pokonane busikami, albumy rodzinne, lokalne biblioteki i lokalne mordownie. Pojechałam do nich i powiedziałam "Opowiedz mi". Tak kończy się jeden z tekstów wprowadzających do rozdziałów poświęconych poszczególnym miastom. Wraz z autorką odwiedzamy Wałbrzych, Włocławek, Będzin, Szczytno i kilka innych miejscowości, których przeszły rozwój osadzony był na istniejącym, prężnie działającym i rozwijającym się przedsiębiorstwie, a które wraz z jego likwidacją podupadły. Magdalena Okraska rozmawia zatem z mieszkańcami i tymi, którzy już owe
Komentarze
Moja siostrzenica uwielbia książki o kucykach, a mi aż ręce opadają gdy po raz 6 mam czytać "My Little Pony Wesołe miasteczko".. Może zrobię jej jakąś małą odmianę i kupię "Piłka Eli" lub "Kwiaty od Eli". Powinno jej się spodobać.
Dziękuję za dodanie do linków.
moja siostrzenica ma rok i cztery miesiące. Jeśli Twoja jest starsza, proponuję książeczki o Lotcie: http://www.zakamarki.pl/show_object.php?id=76&txt=lotta
albo P Peretzr i Lenie: http://www.zakamarki.pl/show_object.php?id=187&req[36]=44&lang=pl
Pozdrawiam:)