Przejdź do głównej zawartości

Jacek Dehnel. Balzakiana.


W "Balzakianie" autor opowiada nam cztery historie. A opowiadać to on umie;) Dość powiedzieć, że po kilku przeczytanych zdaniach czułam się opatulona doskonałą frazą, ciekawą fabułą i ujmującymi zdolnościami językowymi.

Opisywanie lub sugerowanie treści byłoby odbieraniem Wam przyjemności. Nie chcę tego robić, powiem więc tylko, że postacie Dehnela są - choć współcześnie żyjące - pociągnięte dziewiętnastowieczną patyną. Nadaje im to interesujących rysów osobowościowych czy mentalnych i zdecydowanie wzmaga niezwykłość dehnelowskiej prozy.

Komentarze

Anonimowy pisze…
O! Czekałam na recenzję i doczekałam się :) Mnie ta książka nie przypadła do gustu, historie były zbyt wydumane. Pomysł na dobór bohaterów był ciekawy, ale podczas czytania nie przemówili do mnie. W porównaniu z "Lalą" ta książka wypada źle. A o "Lali" pisałaś?
Monika Badowska pisze…
Er_minio,
nie pisałam o "Lali", bo jej nie czytałam;) Kiedyś przeglądałam którąś z książek tego autora, ale tylko przeglądałam. Po lekturze "Balzakiany" mam zamiar przeczytać poprzednie książki Dehnela.Ale któż wie, kiedy to następi;)))
Anonimowy pisze…
Hm, to nie opętały Ciebie aż tak zdolności językowe Dehnela i inne przymioty, żeby w te pędy lecieć do biblioteki/księgarni? :)

Poza tematem - dlaczego okładka aktualnie czytanej przez Ciebie książki jest taka mała? Nie można powiększyć? Oczy wyślepiam! ;)
Anonimowy pisze…
Mnie też ta książka niespecjalnie przypadła do gustu.Jest miejscami ciekawa, chwilami poruszająca (jak historia Tońci Zarębskiej)ale i czasem naciągana, mało realistyczna. "Lala" jest zdecydowanie lepsza, bardziej zwarta, kipiąca życiem. Dehnel to niewątpliwie uzdolniony mlody pisarz lecz wspólczesnym Balzakiem to on nie jest...
Monika Badowska pisze…
Er_minio,
podróżowałam dziś, co nieco wykluczało bibliotekę;) A księgarnię... Cóż - wolę bibliotekę:)
Książka która czytam ma mały format i tylko taka była okładka. Ale proszę: http://www.pierwsze.pl/ksiazki/kotka-brygidy.html

Hanyszko,
historia o Tońci podobała mi się najmniej; niektóre postacie bardziej (chociażby Kunegunda), a niektóre znacznie mniej...
m pisze…
Ale szybko Pani wchłonęła tą książkę! przecież niemalże przed chwilą została zamieszczona na liście czytających. Naprawdę podziwiam zawrotną szybkość czytania. Jak Pani to robi? U mnie ta powieść czeka w kolejce, podobnie jak "Rynek w Smyrnie" ale za to czytałam rewelacyjną Lalę. Miałam też okazję być na spotkaniu z Dehnelem. Wspaniały mądry człowiek, jakby żywcem wyjęty z czasów fin de siecle. Koniec chwalenia:-)
Monika Badowska pisze…
M,
u Pani też co chwilę nowy wpis:) Dziękuję za dobre słowa:)
Pozdrawiam serdecznie.
Anonimowy pisze…
Też wolę bibliotekę, ale wolałam napisać o chociaż dwóch opcjach do wyboru, żeby nie wyszło, że coś sugeruję ;)

Czyli mogę liczyć na to, że następne okładki będą większych rozmiarów?
Monika Badowska pisze…
Er_minio,
mogę dodawać tytuł książki w podpisie lub robić pokaz slajdów. Co lepiej?
Anonimowy pisze…
Mogę wybierać?? :) Poproszę podpis !
Monika Badowska pisze…
Er_minio,
proszę:)
Anonimowy pisze…
Dziękuję. Od razu lepiej! I widoczniej :)
Anonimowy pisze…
A dla mnie "Bazakiana" to wyjątkowa szmira, takie pisanie bez ładu i składu, gorsze niż Matysiakowie w radio, po prostu grafomania.
Monika Badowska pisze…
Anonimowy,
dziękuję za komentarz.
Anonimowy pisze…
'Balzakiana' to szmira, gdyby nie tytulowa próba nawiązania do słynnego francuskiego pisarza, pies z kulawą nogą nie sięgnałby po tę książkę. Wg. mnie Dehnel to grafoman ktory epatuje kilkoma chwytliwymi trickami miedzy innym ciągle nawiazuje do "WIELKICH" chociaz jego ocieranie sie ich twórczosc nosi wiecej znamion fetyszyzmu niż zrozumienia głębi ich dziel i autentycznej fascynacji.

Popularne posty z tego bloga

Konkurs na Blog Roku

Wczoraj ów konkurs wkroczył w kolejny etap. Za nami czas zgłaszania blogów, przed nami czas głosowania na te, co zgłoszone, a po południu 22 stycznia najpopularniejsze blogi oceniać będzie Kapituła Konkursu. Aby zagłosować na bloga, którego właśnie czytacie należy wysłać sms-a o treści E00071 (e, trzy zera, siedem, jeden) na nr 7144. Taki sms kosztuje 1,22 zł. Szczegóły konkursu: http://www.blogroku.pl/

Spacer po Sudetach, czyli kilka słów podsumowania.

Wyruszyłam ze Świeradowa Zdroju i z każdym krokiem oddalającym mnie od centrum i hałasu dobiegającego z okolicznych budów czułam się coraz lepiej. Cisza i pustka to zdecydowanie przestrzeń mi sprzyjająca. Oczy mi ciągnęło do błyszczących kamieni pod nogami, a całą sobą dostrajalam się do otaczającego mnie lasu. Im głębiej w Izery, tym więcej rowerzystów, ale urok Hali Izerskiej i obserwacja ludzi zajadających się popisowym daniem Chatki Górzystów nastrajały mnie bardzo pozytywnie. Gdy przy Stacji Turystycznej Orle okazało się, że będę spała w starym drewnianym domu, sama w wieloosobowym pokoju, uśmiechnęłam się szeroko. Obejrzałam wystawę, zjadłam niezbyt ciepłą acz smaczną zupę i zakończyłam długi dzień. Dzień kolejny okazał się być jeszcze dłuższy. W Jakuszycach o moje dobre nastawienie zadbała kawa w hotelowej restauracji i piękna droga przez las tuż za Jakuszycami. Karkonoski Park Narodowy rozpoczął się kaskada wodną, przy której można przycupnąć, by kupić bilet. Chwilę

Aby dobrze zacząć Nowy Rok (wygrywajka z Selkarem)

Smutno byłoby zaczynać Nowy Rok bez książek. Aby ułatwić wkraczanie w rok 2011 z nowymi lekturami księgarnia internetowa Selkar za moim pośrednictwem chce ofiarować komuś kupon zniżkowy, w wysokości 30 zł, na zakupy książkowe. Osoby chcące wziąć udział w  losowaniu proszę o wpisanie w komentarzu tytułu książki, którą rekomendują do przeczytania w 2011 roku. Zrobimy listę lektur "prawie obowiązkowych" :-) Losowanie za 24 godziny, czyli w południe 1 stycznia 2011 roku. Zacznijmy dobrze Nowy Rok! Zapraszam! *   *   * Wpisanie tylu chętnych do programu losującego nieco potrwało, więc wybaczcie czasowy poślizg. Aby już nie przedłużać: Gratuluję Naczyniu_glinianemu:)  Selkarowi dziękuję za kod. A tych, którym się nie powiodło w wygrywajce z Selkarem zapraszam do dzisiejszego wpisu:) P.S. Listę prawie obowiązkowych lektur zrobię. Ale nieco później...